Strony

wtorek, 28 kwietnia 2015

Od Demeter do Nefilim

Rozpoczął się kolejny wykład.
Nauczyciel rozmawiał z nami o przywoływaniu duchów zmarłych.
Lekcja bardzo mi się podobała.
Od czasu do czasu zerkałam z zaciekawieniem na Nefilim, która w przeciwieństwie do mnie, w ogóle nie była zainteresowana tematem zajęć.
Patrzyła jak zahipnotyzowana na siedzącego nieopodal niej Iratzo.
Gdybym nie znała klaczy, pomyślałabym, że jest zakochana...
Moje rozmyślenia przerwał głośny krzyk...
Do sali wpadł siwy pegaz.
-Skradziono go !!! - zawołał
-Co ? - zapytał nauczyciel
-Słuchajcie wszyscy - odparł siwek - Wiele wieków temu Anioły ukryły ważny dla nas przedmiot.Był to błyszczący kamień, służył on do otwierania wszystkich magicznych drzwi, prowadzących do niezliczonych skarbów i tajemnic.Parę dni temu otrzymaliśmy wiadomość, która miała na celu powiadomić nas o zniknięciu błyskotki...
-Gdzie był on ukryty ? -zapytałam
-Nikt dokładnie nie wie...Hmmm...O ile pamiętam pod wodą...W jeziorze...- powiedziawszy to, pegaz wyszedł i pomachał nam na pożegnanie.
-Czy to możliwe ? - pomyślałam
-Nefilim...Pamiętasz ten błyszczący kamień który znalazłyśmy ? - szepnęłam jej na ucho.
Klaczy, aż zaświeciły się oczy z wrażenia...
-To nie możliwe - mruknęła - To nie był on...my go nie ukradłyśmy...
-Na pewno ? - rzuciłam klaczy pytające spojrzenie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz